Uważność drogą do wewnętrznego spokoju

Stań spoko­jnie, w rozluźnionej pozy­cji i popa­trz pros­to przed siebie. Najlepiej to zro­bić na otwartej przestrzeni – tak, żeby poczuć ziemię pod stopa­mi i niebo nad głową. A jeśli jesteś w jakimś pomieszcze­niu, wyobraź sobie, że ściany wokół Ciebie rozpły­wa­ją się, znikają.

Poczuj przestrzeń wokół Ciebie. Poczuj jej rozległość, poczuj, jak Cię otacza.

I ter­az rozpocznij ruch. Taki, w którym się­gasz w przestrzeń, a potem powracasz do siebie. Może to być na przykład Roz­suwanie Obłoków albo Ręce Falu­jące Jak Chmury. A może Lot Orła? Ale wykonu­jąc ruch bądź przez cały czas świado­ma / świadomy tej przestrzeni, która Cię otacza. Nawet przez krótką chwilę.

Poczu­jesz wtedy, że kiedy przeno­sisz uwagę na przestrzeń, Two­je ciało się rozluź­nia, sta­je się jak­by mniej mate­ri­alne, a Two­je ręce płyną lekko. W przestrzeni pojaw­ia się zjawisko, for­ma, którą kreślisz ręka­mi i całym Twoim ciałem. A potem ruch się kończy i przestrzeń wokół Ciebie znowu jest spoko­j­na, czys­ta, taka jak była wcześniej.

A ter­az zobacz, że to wszys­tko, co widzisz, czu­jesz, słyszysz, to odczu­cie Two­jego ruchu, a także odd­ech, Twój nas­trój, być może emoc­je, które się pojaw­ia­ją, myśli, które przepły­wa­ją – to wszys­tko są formy, zjawiska w wielkiej przestrzeni. W przestrzeni Two­jego umysłu. 

To wszys­tko jest żywe, pojaw­ia się przepły­wa i zni­ka – a Ty jesteś. Bo Ty nie jesteś tymi wszys­tki­mi rzecza­mi, zjawiska­mi. One przy­chodzą i odchodzą, a Ty jesteś. To wszys­tko są goś­cie, a Ty jesteś gospodarzem.

Kiedy zobaczysz swój ruch, a także wszys­tkie inne rzeczy pojaw­ia­jące się w Two­jej świado­moś­ci jako zjawiska w przestrzeni umysłu – i kiedy następ­nie prze­niesiesz uwagę właśnie na tę przestrzeń, wszys­tkie te zjawiska się uwol­nią. Będą swo­bod­nie płynąć.
A Ty być może ze zdzi­wie­niem stwierdzisz, że właśnie przestałaś/przestałeś się spieszyć
.

Kiedy nauczysz się tego w trak­cie treningu Qigong, spróbuj zro­bić to samo w życiu.
Już wiesz, że wszys­tko, co się pojaw­ia w Two­jej świado­moś­ci przy­chodzi i odchodzi.
Natręt­na myśl zaraz zniknie, jeśli tylko się do niej nie przy­czepisz.
Two­je zden­er­wowanie z powodu awarii drukar­ki czy zatoru na drodze też jest czymś chwilowym. Wystar­czy skupić się na chwilę na odd­echu i Twój stan umysłu się zmieni.
To samo możesz zro­bić, kiedy ktoś źle Cię potrak­tu­je, powie Ci coś nieprzy­jem­nego.
Prob­lem nie zniknie sam, ale dzię­ki temu zatrzy­ma­niu już nie zareagu­jesz automaty­cznie. Uzysku­jesz swo­bodę, przy­tom­ność umysłu, możesz zde­cy­dować, co zro­bić, jak zareagować.
To po pier­wsze poz­woli Ci dzi­ałać bardziej racjon­al­nie, skutecznie – albo okazać współczu­cie, lep­iej kogoś zrozu­mieć, a po drugie oszczędzi Ci stre­su i utraty energii.

Poda­ję tutaj proste, codzi­enne przykłady, ale taki sposób patrzenia zaprowadzi Cię bard­zo daleko.

Kiedy będzie Ci źle, ta właśnie świado­mość Cię ochroni – bo będziesz wiedzieć, że nic nie może Cię zniszczyć. Jak powiedzi­ał pro­fe­sor Nan Huai Chin uważany za odnowiciela Zen w Chi­nach – widzisz wszys­tkie rodza­je światła i cienia, ale Ty nie jesteś w świ­etle i cie­niu. Ty po pros­tu jesteś. Jak czyste lus­tro. Nie musisz się bać.

Ta świado­mość poz­woli Ci patrzeć szerzej, bez lęku. I wtedy zobaczysz więcej. Zobaczysz, że świat jest nieskończe­nie bogat­szy niż to, co właśnie w tej chwili Cię więzi, krępu­je, absorbu­je. Również wszys­tkie stany Two­jego umysłu – zmęcze­nie, zniechęce­nie, napię­cie, odczu­cie braku siły – to wszys­tko są zjawiska w przestrzeni Two­jego umysłu. One wszys­tkie przy­chodzą i odchodzą. A Ty jesteś.

I wtedy uwal­ni­asz się od tego wszys­tkiego. Oczy­wiś­cie dzieje się to stop­niowo. Sta­jesz się gospo­darzem na wielkim przyję­ciu, który spoko­jnie siedzi na swoim miejs­cu, jed­ni goś­cie przy­chodzą, inni odchodzą, a on ich ani nie zaprasza, ani nie zatrzy­mu­je. Pozwala temu wszys­tkiemu być i w ten sposób się uwal­nia. Może robić, co chce. To nie znaczy, że jest obo­jęt­ny – może się angażować we wszys­tko, ale kiedy to coś przemi­ja, pozwala mu odejść.

A kiedy prak­tyku­jesz, kiedy dbasz o siebie, kiedy się porusza­sz, wzmac­ni­asz się, ta siła do dzi­ała­nia, chęć do życia przy­chodzi. A wraz z nią pojaw­ia się radość. Bez powodu. To jest radość z samego fak­tu życia.

Spróbuj tego doświad­czyć. Zrób pier­wszy krok. Po nim będą następne.

Jest wiele innych rzeczy, które mogą Ci pomóc osiągnąć równowagę w życiu.
To może być odpowied­nie zaplanowanie dnia, zapewnie­nie sobie pry­wat­noś­ci, miejs­ca i cza­su na wypoczynek i robi­e­nie tego, co lubisz.
Może to być zmi­ana środowiska, ludzi, z który­mi się spo­tykasz – na tyle, na ile to możli­we. O tym wszys­tkim też będę pisał w kole­jnych artykułach.

A tren­ing Qigong daje Ci pod­stawę do takich zmi­an, więk­szą świado­mość, a także siłę i chęć do dzi­ała­nia. To czego się nauczysz pod­czas treningu, możesz zas­tosować do wszystkiego.

Pamię­taj tylko, że równowa­ga w życiu nie jest bezruchem.
Nie chodzi o to, żeby być wahadłem, które wychy­la się coraz mniej i mniej, a w końcu zamiera.

Chodzi o to, żeby swo­bod­nie poruszać się w świecie. Ten punkt równowa­gi jest w nas, nie musimy go szukać, wystar­czy się uwol­nić od rzeczy, które nas przytrzy­mu­ja, krępu­ją albo popy­cha­ją w rózne strony wbrew naszej woli.
Ale cały świat jest w ruchu, a my nie jesteśmy od niego odd­zie­leni. Właśnie przez to, że nieustan­nie kon­tak­tu­je­my się z naszym otocze­niem na wszys­t­kich poziomach – fizy­cznym, ener­gety­cznym, umysłowym – w nas samych również trwa nieustan­ny ruch. I po pros­tu trze­ba na to pozwolić.

Ja oczy­wiś­cie też mam jeszcze szereg rzeczy, które mnie trzy­ma­ją. Ale od niek­tórych udało mi się uwol­nić.
I wiem przy­na­jm­niej tyle, że kiedy życie bard­zo mnie zmęczy, mogę przes­pać dwa dni, ale trze­ciego dnia rano na pewno będę miał jakieś nowe pomysły 😊. Yin doszło do skra­jnego punk­tu, a ter­az w nat­u­ral­ny sposób pojaw­ia się Yang.

Jeżeli podo­ba Ci się to, co piszę i uważasz, że moja pra­ca ma sens, to może postaw­isz mi kawę? To bard­zo łatwe, bez rejes­tracji, bez zobow­iązań. Będzie mi bard­zo miło, a w dodatku pomoże mi pub­likować więcej bezpłat­nych materiałów.

Postaw mi kawę

Poprzed­ni wpis

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x