Patrząc na różne pro­cesy w ludzkim ciele i umyśle i dostrze­ga­jąc w nich różnorodne prze­jawy dzi­ała­nia Qi Chińczy­cy zauważyli szereg intere­su­ją­cych zjawisk. Zobaczyli, że Qi porusza się wzdłuż określonych dróg, kóre tworzą złożoną sieć łączącą ze sobą poszczególne organy i obe­j­mu­jącą całe ciało. Nazwali te dro­gi kanała­mi (a na Zachodzie przyjęła się nazwa „merid­i­any”, ponieważ europe­jskim zakon­nikom, którzy prze­nieśli tę wiedzę z Chin do Europy ich prze­bieg sko­jarzył się z połud­nika­mi na mapie). Zauważyli też, że na prze­biegu kanałów zna­j­du­ją się szczególne punk­ty, których sty­mu­lac­ja wywołu­je skut­ki w określonych organach i wpły­wa na różne pro­cesy. Stąd wzięła się na przykład wiedza o akupunk­turze, której skuteczność jest powszech­nie uznawana również na Zachodzie.

Trady­cyj­na chińs­ka medy­cy­na to ogrom­na wiedza o przepły­wie Qi, jej dzi­ała­niu, różnorod­nym charak­terze, skutkach jej nad­mi­aru i niedo­mi­aru, a także — co bard­zo ważne – o jej regulacji.

Ludzie prak­tyku­ją­cy Qigong badali jeszcze inne zjawiska związane z Qi – na przykład wysyłanie jej na zewnątrz i przyj­mowanie z otoczenia, a także różne zjawiska i przemi­any zachodzące pod­czas medy­tacji. Oczy­wiś­cie mówię o tym wszys­tkim w ogrom­nym skró­cie – każdy z tych tem­atów jest fas­cynu­ją­cy i wart rozwinięcia.

Taoiś­ci badali wiele aspek­tów rzeczy­wis­toś­ci. Niek­tórzy z nich poszuki­wali sposobu na odmłodze­nie i dłu­gowieczność. Początkowo uży­wali w tym celu metod podob­nych do europe­js­kich prak­tyk alchemicznych, szukali „piguł­ki nieśmiertel­noś­ci” w ziołach i związkach chemicznych. Potem jed­nak dos­zli do wniosku, że kluczem do  rzeczy­wis­tej trans­for­ma­cji ciała i umysłu, zwięk­szenia ludz­kich możli­woś­ci, przedłuże­nia życia jest tren­ing wewnętrzny, ściśle związany z wyko­rzys­taniem umysłu i medy­tacją. Tak nar­o­dz­iła się tak zwana alchemia wewnętrz­na. W rzeczy­wis­toś­ci nie są to żadne mag­iczne metody, lecz prak­ty­ki opier­a­jące się na głębokim zrozu­mie­niu Qi i jej związku z uwagą, intencją, odd­echem, proce­sa­mi men­tal­ny­mi. To też jest waż­na część Qigong i będę o niej w przyszłoś­ci pisał.

Właś­ci­wie dość łat­wo jest poczuć różne zjawiska związane z Qi. Wystar­czy wykon­ać kil­ka dość prostych ćwiczeń (na przykład ćwicze­nie z kulą, jed­no z 10 wstęp­nych ćwiczeń w moim kur­sie „Wprowadze­nie do Qigong”) i już może­my poczuć wraże­nia w dło­ni­ach, a także w całym ciele. Niekóre oso­by odczuwa­ją je bard­zo szybko.

Ale czy to ma jakieś prak­ty­czne znacze­nie dla kogoś, kto dopiero zaczy­na swo­ją przy­godę z Qigong? Niespec­jal­nie…  Co najwyżej zori­en­tu­je­my się, że jesteśmy w stanie odczuwać o wiele więcej, niż sobie do tej pory wyobrażal­iśmy – i to aku­rat dobrze. Ale do zrozu­mienia tych zjawisk i do ich prak­ty­cznego wyko­rzys­ta­nia jeszcze dale­ka dro­ga – i wcale nie jest konieczne podążanie nią.

W takim razie – co według mnie jest dla nas najważniejsze z tej całej wiedzy o Qi? Co przy­da nam się tu i ter­az, co pomoże nam w życiu?

(W dal­szej częś­ci tego artykułu będę uży­wał chińskiego słowa Qi (czyt. Czi) i nie będę go zamieni­ał na słowo „ener­gia”. Tak było­by pewnie łatwiej, bo wszyscy uży­wamy tego słowa w nie­zlic­zonych kon­tek­stach i znaczeni­ach, ale nie chcę Was wprowadzać w błąd i pow­tarzać inter­ne­towych mądroś­ci. Qi to nie to samo, o czym mówi współczes­na fizy­ka – choć jest pomiędzy tymi poję­ci­a­mi związek, o czym już pisałem. Ale to bardziej złożony tem­at i pojawi się on zapewne w częś­ci mojego blo­ga poświę­conej związkom wiedzy Wschodu ze współczes­ną nauką. Qi to również zde­cy­dowanie nie to samo, co „ener­gia” czy też „wibrac­je” w poję­ciu licznych autorów filmów, kursów i książek z zakre­su roz­wo­ju oso­bis­tego, duchowego i podob­nych tem­atów. To są uproszc­zone i mylące inter­pre­tac­je nie mające nic wspól­nego ani ze współczes­ną nauką, ani z wiedzą Wschodu. Mam nadzieję, że moje pode­jś­cie do sprawy docenią przy­na­jm­niej oso­by zna­jące się choć trochę na naukach ścisłych…)

Wyobraź sobie, że stoisz lub siedzisz spoko­jnie i pod­no­sisz rękę. W Twoim ciele zachodzi szereg pro­cesów – mechan­icznych, elek­trycznych, chemicznych – i to jest Qi w dzi­ała­niu. A jed­nocześnie w Two­jej świado­moś­ci pojaw­ia­ją się odczu­cia, wraże­nia. Jest ich wiele, są złożone, ale łącznie składa­ją się w Twoim umyśle na wraże­nie pod­noszącej się ręki. Wiesz, że ją pod­no­sisz. Czu­jesz jej ciężar, wiesz, które mięśnie się nap­ina­ją, a które rozluź­ni­a­ją. A potem opuszcza­sz rękę, wraże­nia znika­ją i nie ma już ruchu. To wszys­tko, co pojaw­iło się w Twoim umyśle to też jest Qi w działaniu.

Pomyśl ter­az, że wykonu­jesz piękny ruch nazy­wany Roz­suwaniem Obłoków. Stoisz swo­bod­nie, Two­je ręce krzyżu­ją się na wysokoś­ci pęp­ka, pod­noszą się, a potem rozkłada­ją na boki tak, jak­by rzeczy­wiś­cie roz­suwały obło­ki. Czu­jesz przepływ ruchu przez całe Two­je ciało. A jed­nocześnie być może poczu­jesz wraże­nie wznoszenia się, swo­body, a także – uczu­cie radoś­ci… Te odczu­cia, emoc­je – to też jest Qi w działaniu.

Wszys­tko, co pojaw­ia się w Two­jej świado­moś­ci – wraże­nia, odczu­cia, emoc­je, a także myśli – to przepływ Qi. Nieprz­er­wany stru­mień zjawisk w Twoim umyśle. Spróbuj na niego popatrzeć.

- Kiedy jesteś na spac­erze, poczuj ciepło słoń­ca, powiew wia­tru na twarzy, odczu­cia w stopach, kiedy staw­iasz kro­ki, poczuj swój odd­ech… zobacz kolory wokół siebie… Może o czymś pomyślisz lub poczu­jesz się jakoś — zauważ to… Nie próbuj zatrzy­mać tych wrażeń, sku­pi­ać się na nich. Niech przy­chodzą i odchodzą. Popa­trz, jaki stru­mień tworzą. Czy jest spoko­jny, czy inten­sy­wny? sta­bil­ny czy chwiejny? Gład­ki, czy może co chwile się rozprasza, zanika?

- Pijesz kawę lub herbatę albo jesz coś, co Ci smaku­je. Czy się spieszysz? Czy czu­jesz, jak­by Cię coś goniło? Czy jesteś świadoma/świadomy wszys­t­kich swoich wrażeń?

- Dosta­jesz miłą wiado­mość i odpisu­jesz. jak szy­bko piszesz? Czy się nie mylisz? Czy wiesz, co chcesz napisać? Jaki ter­az jest ten stru­mień Twoich wrażeń, twoich odczuć?

- Dowiadu­jesz się o czymś nieprzy­jem­nym albo zaskaku­ją­cym. Jak ter­az się zmienił stru­mień Twoich wrażeń? Ter­az też nie tyle zwracaj uwa­gi na szczegóły, co na przepływ.

- A co się dzieje, kiedy nagle zadz­woni telefon?

To wszys­tko jest ruch Qi. Powiedz sobie, że chcesz to zaob­ser­wować i rób to przez chwilę za każdym razem, kiedy sobie o tym przypomnisz.

Kiedy zaczniesz patrzeć na te wszys­tkie zjawiska jak na przepływ, zaczniesz zauważać jego charak­ter w różnych sytu­ac­jach. Zobaczysz, kiedy Two­ja Qi płynie gład­ko, a kiedy się rozprasza, kiedy ją tracisz. Jak cza­sem popy­cha Cię do dzi­ała­nia (nawet wbrew Two­jej woli!), a cza­sem jest zablokowana.

I wtedy — zami­ast podążać za swoi­mi nawykowy­mi reakc­ja­mi — możesz coś z tym zro­bić. Sta­jesz się bardziej świadomą osobą. Robisz pier­wsze kro­ki do panowa­nia nad włas­nym życiem.

Tego właśnie uczą nawet te najprost­sze ćwiczenia Qigong i to właśnie chcę Ci zapro­ponować. Zobacz ter­az, jak wiele możesz zauważyć patrząc na siebie i świat tak, jak to robili ci mądrzy ludzie ze starożyt­nych Chin – jak na przepływ Qi, nieprz­er­wany stru­mień w przestrzeni Two­jego umysłu.

Pro­fe­sor Nan Huai-Chin zauważył kiedyś, że ludzie poszuku­ją rzeczy dzi­wnych i tajem­niczych. Tak, bo wyda­je im się, że ważne rzeczy muszą być takie. A najważniejsze rzeczy zwyk­le są najprostsze.

Nie chodzi o to, żeby poz­nać mnóst­wo skom­p­likowanych prak­tyk. Wystar­czy kil­ka, a nawet tylko jed­na, o ile spowodu­je ona, że Two­je życie zacznie się zmieni­ać. Że poczu­jesz spokój nie tylko pod­czas ćwiczeń. Że zaczniesz inaczej reagować na różne sytu­acje codzi­en­nego życia. Że zaczniesz zauważać pię­kno chwili. Jeśli nauczysz się tylko kilku ćwiczeń i dzię­ki nim coś takiego zacznie Ci się zdarzać, jesteś na dobrej drodze, która poprowadzi Cię wszędzie, gdzie zaprag­niesz. Jeśli tylko na niej wytr­wasz, jeśli zawsze będziesz patrzeć przed siebie.

Jeżeli podo­ba Ci się to, co piszę i uważasz, że moja pra­ca ma sens, to może postaw­isz mi kawę? To bard­zo łatwe, bez rejes­tracji, bez zobow­iązań. Będzie mi bard­zo miło, a w dodatku pomoże mi pub­likować więcej bezpłat­nych materiałów.

Postaw mi kawę

Poprzed­ni wpis

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x